Szalona jazda motorówką…

By admin On Grudzień 16th, 2009


W końcu przyszły upragnione wakacje. Jak co roku Romek wraz ze swoimi trzema najlepszymi kumplami wybrali się pod namiot na mazury. Pogoda idealnie sprzyjała wszelkim wodnym rozrywkom. W zeszłym roku chłopcy każdego dnia ścigali się na skuterach wodnych jednak teraz zapragnęli większych wrażeń. Postanowili wynająć motorówkę. Maszyna ta rozwijała prędkość nawet do stu kilometrów na godzinę i nie mogła się równać ze skuterem. Długo szukali odpowiedniego sprzętu no i dobrej ceny, gdyż godzina wynajmu takiej łodzi to koszt ponad stu złotych. Niestety dowiedzieli się, że jeśli chcą wziąć motorówkę choć jeden z nich musi mieć na nią patent wymagany przez policję wodną w razie kontroli. Chłopcy obeszliby się smakiem, jednak wśród biwakujących obuch nich osób znalazła się dziewczyna, która posiadała wymagany dokument. Postanowiono popływać wieczorem, kiedy ruch na jeziorze był najmniejszy. Cała piątka wzięła kapoki dla bezpieczeństwa i wsiedli do upragnionej maszyny. Na miejscu okazało się, że łódź motorowa ma spory silnik bo o mocy prawie stu pięćdziesięciu koni. Miała również kabinę i cztery miejsca siedzące na pokładzie. Kiedy pływało się z tak dużą prędkością wiatr rozwiewał włosy a dookoła czuć było tylko zapach jeziornej wody. Wszyscy byli zachwyceni, poza jednym z chłopców który podczas nagłego manewru skręcania wpadł do wody. Nic mu się nie stało poza przymusową kąpielą w ciepłej wodzie. Następnego dnia postanowili znów wynająć motorówkę i spróbować jazdy na nartach wodnych.

Wypad na Quady…

By admin On Grudzień 16th, 2009


Sylwia niedawno miała urodziny. Jej największym życzeniem był wypad na jakąś ekstremalną wycieczkę połączoną z na przykład grą w paintball czy jazdą na quadach. Słyszała o takiej jeździe naprawdę wiele dobrego. Jednak rodzice byli sceptycznie nastawienie do takiego pomysłu. Bali się, że quad nie jest odpowiednią maszyną do jeżdżenia dla nastoletniej dziewczynki. Sylwia jednak nie dawała za wygrana. Obdzwoniła bardzo dużo firm zajmujących się tego typu sprawami by wszystkiego się dokładnie dowiedzieć. Okazało się, że na jazdę Fuadem w miejscach do tego dozwolonych, takich jak specjalnie przygotowane tory lub parki, ewentualnie pola czy lasy nie trzeba mieć prawa jazdy. Poza tym każdy kierowca dostaje ochraniacze i kask. Ochraniacze zakładane SA na kolana i łokcie. Poza tym ruady mają powstawiane ograniczniki prędkości w związku z czym nawet jeśli dojdzie do jakiegoś nieprzyjemnego incydentu to nie powinno się nikomu nic stać. Rodzice Sylwi postanowili pojechać razem z córką by razem zadbać o jej bezpieczeństwo. Początkowo ojciec nie chciał się zgodzić by dziewczyna sama prowadziła quada. Wolałby, żeby siedziała z tyłu za nim. Jednak Sylwia nie zgadzała się. To był jej prezent urodzinowy, poza tym nie była już małą dziewczynką i doskonale sobie radziła sama. W końcu rodzice ulegli. To był naprawdę miły dzień. Dobrze bawiła się cała rodzina. Od tego czasu regularnie cala trójka jeździ na tory z quadami. Nikomu jeszcze nigdy nic się nie stało. Sylwia nawet stała się posiadaczką własnego quada.

Skradzione auto…

By admin On Grudzień 16th, 2009


Było lato. Dokładnie połowa lipca kiedy cała rodzina Michalskich wybrała się na zakupy do oddalonego trzysta kilometrów od ich wioski miasta Poznań. Wszyscy długo czekali na ten wyjazd, albowiem tylko tam była możliwość kupienia czegokolwiek firmowego do ubrania. Na zakupy pojechano ich wysłużonym, ale dobrze spisującym się autem marki mercedes. Nie było to auto wysokiej klasy albowiem samochód pochodził z lat dziewięćdziesiątych i miał numer 124. Postanowili zaparkować w pobliżu centrum, tak aby nie trzeba było daleko szukać. Ojciec pojechał na trzy poziomowy parking znajdujący się pod jednym z dużych centrów handlowych. Cała rodzina się rozpierzchła w poszukiwaniu rzeczy, po które przyjechali. Umówili się, że spotkają się pod autem za trzy godziny. Pierwszy wrócił najmłodszy syn. Jakie było jego zdziwienie kiedy w umówionym miejscu nie było samochodu. Jednak pomyślał, że pewnie rodzice pojechali gdzieś dalej i w związku z tym zabrali samochód. Nie podejrzewając niczego złego usiadł niedaleko by poczekać na pozostałą część rodziny. Następna pojawiła się mama. Ona również wyglądała na nieco zdziwioną. Niestety żadne z nich nie posiadało telefonu by zapytać się ojca, czy zabrał samochód. Postanowili czekać. Niestety zdziwienie kierowcy i właściciela samochodu wcale nie było mniejsze. Wtedy zrozumieli, że auto zostało skradzione. Natychmiast poinformowano policję, która przybyła na miejsce by dokładnie zbadać miejsce dokonania przestępstwa. Niestety okazało się, że szanse na odzyskanie skradzionego samochodu są niewielkie.

Sportowe rozgrywki żużlowe…

By admin On Grudzień 16th, 2009


Był piękny niedzielny poranek. Całą rodzina Grzesia zasiadła wspólnie do śniadania, jak to mieli w zwyczaju robić wyłącznie w niedzielę. Zaczęły się zwykłe rozmowy aż w końcu ojciec chłopca oznajmił, że dziś niedaleko ich miasta odbywają się zawodu motocyklowe w jeździe po żużlu. Grzesiek, który od zawsze interesował się motocyklami Az podskoczył z wrażenia. Postanowili wiec wybrać się na takie zawody całą rodziną, choć mama i siostra zdecydowanie nie przepadały za tego rodzaju sportem. Jednak miał być to wspólny wypad. Szybko się wyszykowano i godzinę później cała rodzina zajechała na tor. Kobiety były nieco zdziwione widząc, że tor ma kształt owalu a rozgrywki odbywają się w kierunku przeciwnym do ruchu zegara. Wszyscy zawodnicy startowali razem z jednego pasa. W zakrętach przedziwnie wyginali się w stronę wnętrza owalu, bardzo często kolanami, na których znajdowały się nakolanniki szurając po drobnym żużlu. Prędkość motorów również nie była mała. Wszyscy zawodnicy robili cztery kółka. Oczywiście wygrywał ten, który przyjechał pierwszy. Jak wielkie było zdziwienie wszystkich kibiców, kiedy okazało się, że rozgrywki amatorów wygrała dwudziestoletnia dziewczyna. Nikt nie wiedział, że to kobieta, dopóki nie zdjęła kasku ochronnego. Grześ był pod wielkim wrażeniem jej jazdy. Postanowił poznać tego wyjątkowego motocyklistę. Poszedł więc jej pogratulować, następnie okazało się, że dziewczyna prowadzi szkołę, w której szkoli się przyszłych zawodników żużla.

Samochody sportowe i zainteresowanie…

By admin On Grudzień 16th, 2009


Tomek jest nastolatkiem. Chodzi do liceum. Jednak kiedy wejdziemy do jego pokoju na wszystkich ścianach zobaczymy najbardziej popularne sportowe auta począwszy od subaru sti, przez porsche aż do mustanga gt. Nie ma takiej rzeczy dotyczącej sportowych aut, o której Tomek by nie wiedział. Godzinami siedzi przed komputerem i wyszukuje wszelkich wiadomości. Wie ile koni mechanicznych na najszybsze sportowe auto na świecie, jak często należy w nim wymieniać opony i ile litrów paliwa pali na sto kilometrów. Jego marzeniem jest posiadanie własnego sportowego auta albo choć jego zamiast w postaci audi s1. To zdecydowanie jego faworyt wśród sportowych aut. Najbardziej podoba mu się jego czarny lakier, dwurzędowy silnik. Tomek bardzo ciężko pracuje po szkole i odkłada każdy zarobiony pieniądz by choć trochę zbliżyć się do swojego marzenia kupienia takiego sportowego auta, niekoniecznie nowego. Chciałby aby jego sportowa bryka miała skórzane podgrzewane fotele i przyciemnione szyby. Jego pasja wzięła się stąd, że w wieku piętnastu lat brat Tomka zabrał chłopca na targi audi do Hanoweru. Tak po raz pierwszy zobaczył on rasowe sportowe auta, których lakier lśnił w świetle reflektorów. Chłopiec zrobił sobie zdjęcie przy każdym. Poza tym miał możliwość obejrzenia dokładnie każdej z postawionych fur, łącznie z możliwością sprawdzenia fotela kierowcy i przymierzenia się do jazdy. Na targach były również symulatory jazdy takimi autami, którym Tomek jako osoba nie mająca żadnego samochodu poświęcił najwięcej czasu.



Idealnie podlinkowany, oraz reklamowany metodą Pozycjonowanie przez firmę CYBERUSŁUGI.